Z ostatniej chwili
Trwa strajk głodowy
anestezjologów ze szpitala w Brodnicy
Przypomnijmy. Siedmiu
strajkujących anestezjologów domaga sie podwyżki
płac, wymiany przestarzałej aparatury, z którą muszą
pracowaa, jak również zorganizowania w szpitalu
specjalnej sali pooperacyjnej przeznaczonej dla
pacjentów budzących sie z narkozy.
W środe, 16 kwietnia,
ponad 100 lekarzy ze szpitali w województwie
szczecinskim wzieło udział w jednodniowym strajku
ostrzegawczym. Domagają sie wiekszych pensji w ramach
obowiązującego taryfikatora płac służby zdrowia oraz
gwarantowanej 50-procentowej premii. Oczekują także
poprawy warunków pracy i sprzetu, kórego jakośa
zagraża zdrowiu pacjentów.
Oto zapis rozmowy
telefonicznej z dr. Tomaszem Małkiewiczem - starszym
asystentem na Oddziale Ginekologii Szpitala w Brodnicy,
przewodniczącym oddziału terenowego OZZL,
przeprowadzonej 18 kwietnia br.
- Co słychaa u
strajkujących ?
- Prosze podziekowaa na
łamach „Gazety Lekarskiej" wszystkim kolegom,
którzy solidaryzują sie z protestującymi w Brodnicy. -
Pragniemy podziekowaa tym, którzy przysyłali faksy,
telegramy, rownież okregowym izbom lekarskim. Wczoraj
przyjechali do nas przedstawiciele wojewody: lekarz
wojewódzki i dyrektor wydziału zdrowia. Rozmowy jednak
utkneły, ponieważ wojewoda nie znalazł pieniedzy na
podwyżki dla głodujących. Dzisiaj mają sie w tej
sprawie porozumiea z ministrem. W związku z tym
anestezjolodzy: dr Krzysztof Zarankiewicz i dr Romuald
Witkowski - kierownik oddziału anestezjologii, pomimo
próśb dra Macieja Czerwinskiego, prezesa Kujawsko -
Pomorskiej Okregowej Izby Lekarskiej w Toruniu -
postanowili kontynuowaa głodówke, którą rozpoczeli w
nocy z poniedziałku na wtorek.
- Jakie jest aktualnie
samopoczucie uczestników protestu ?
- Jeszcze do wczoraj
znieczulali, nic nie jedząc. Od dziś zostali odsunieci
od pracy przez lekarza, który kontroluje stan ich
zdrowia Śpią niewiele, ponieważ najbardziej doskwiera
im stres, trwający od ubiegłego piątku, a spowodowany
groźbami dotyczącymi np. wyrzucenia z pracy. W chwili
obecnej strajk został uznany za legalny.
- Jakie są nastroje innych
kolegów zatrudnionych w szpitalu?
- Od poniedziałku
przystepujemy do strajku, postulaty mamy takie same jak
anestezjolodzy. Na pełnych etatach zatrudnionych jest 71
lekarzy.
- Dzienniki ogólnopolskie
podały, że z powodu strajku anestezjologów nie
wykonuje sie operacji, na które pacjenci kierowani są
do szpitali na terenie województwa torunskiego...
- Zostały zawieszone
wszelkie zabiegi planowe. Jest to również decyzja
lekarzy je wykonujących. Natomiast wykonywane są
wszystkie zabiegi wymagające natychmiastowej
interwencji.
- Dziekuje za rozmowe.
( j.o.)
Warszawa 21.04.1997 r.
Minister Spraw
Wewnetrznych i Administracji
Leszek Miller
List otwarty
My, lekarze anestezjolodzy
Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej Stołecznego
Zarządu Służby Zdrowia MSWiA, popieramy protest
naszych kolegów anestezjologów w całej Polsce. Nasze
stawke wynagrodzenia około 4 złotych za godzine pracy,
polegającej na ratowaniu życia i zdrowia pacjentów,
uważamy za stawke żebraczą. Praca w stałym napieciu,
w stałym zagrożeniu życia pacjentów, w trudnych i
szkodliwych warunkach, odpowiedzialnośa za podstawowe
czynności życiowe w czasie każdej operacji, leczenie
wszystkich stanów bezpośrednio zagrażających życiu -
jest istotą działalności lekarza anestezjologa.
Solidaryzując sie z naszymi kolegami, żądamy
podniesienia płacy do poziomu odpowiadającego naszemu
wykształceniu i odpowiedzialności ponoszonej przez nas
personalnie oraz poprawy warunków pracy.
17 podpisów i
pieczątek lekarzy