Nauka i pieniądze
Od wielu lat trwają
dyskusje o tym, jak oceniaa naukowców i instytucje
naukowe, tak aby móc je pod tym wzgledem porównywaa.
Można liczya publikacje, można liczya pracowników z
takimi lub innymi tytułami. Ale są to kryteria
„miekkie", dlatego że publikacja publikacji
nierówna, a co sprytniejsi mogą sobie drukowaa
biuletyn, którego nikt nie czyta i tam zamieszczaa
dziesiątki i setki prac. Dlatego od lat poszukuje sie
kryteriów „twardych" czyli w małym stopniu
zależnych od samych ocenianych.
Najwieksze znaczenie
uzyskały tu kryteria wprowadzone przez filadelfijski
Instytut Informacji Naukowej oparte o wykorzystanie tzw.
wskaźnika cytowania (ang. citation index). Wynikają one
z założenia, że im wieksze jest znaczenie pracy
naukowej, tym jest ona cześciej cytowana w
piśmiennictwie miedzynarodowym, które jest zdefiniowane
jako listowane w czasopiśmie Current Contents (bieżąca
zawartośa). Czasopismo to stanowi baze danych złożoną
ze spisów treści najważniejszych czasopism naukowych.
Ponieważ żaden naukowiec nie jest w stanie przeglądaa
wszystkich ważnych dla niego czasopism to orientuje sie
o tym, czy opublikowano cokolwiek na interesujący go
temat właśnie przeszukując baze Current Contents. To z
kolei oznacza, że publikacja w czasopiśmie, którego
nie ma w Current Contents ma niewielkie szanse bya
znalezioną przez potencjalnych czytelników i bya
cytowaną.
Oczywiście czestośa
cytowania jest nie tylko funkcją jakości pracy, ale
także czasu, który upłynął od jej publikacji,
miedzynarodowego znaczenia danego czasopisma naukowego,
liczy osób publikujących na dany temat, tego czy one
uczciwie cytują itd. Jednym z najważniejszych tzw.
dobrych zwyczajów akademickich jest zacytowanie w pracy
naukowej wcześniejszych prac na ten sam temat, ale
ułomności natury ludzkiej sprawiają, że nie zawsze
jest on przestrzegany. Z drugiej strony, naukowcy mogą
sie nadmiernie samocytowaa i tym zwiekszaa swój
wskaźnik cytowania pod warunkiem, że publikują w
czasopismie listowanym w Current Contents. Tym niemniej,
gdy w gre wchodzi wiecej prac niż jedna, te zmienne sie
wzajemnie uśredniają, kryterium jest bardzo poważne i
w oparciu o nie wykonywane są np. rankingi amerykanskich
instytucji naukowych. Sam wskaźnik cytowania może bya
wykorzystywany w odniesieniu do oceny dokonan dopiero po
upływie kilku lat, gdy w oparciu o prace jednego autora
wykonają badania inni autorzy, którzy bedą go mogli
zacytowaa.
Natomiast do oceny
działalności bieżącej wykorzystuje sie inne parametry
w tym zwłaszcza liczbe publikacji powiązaną z tzw.
impact factor (współczynnik wpływu). Ten ostatni
wskaźnik (określam go dalej skrótem IF) charakteryzuje
czasopismo naukowe, w którym publikowana jest praca i
określa, jak przecietnie czesto cytowana jest praca
publikowana w tym czasopiśmie (różnice są od
kilkudziesieciu razy do zera). Przykładowo, IF
najważniejszego czasopisma klinicznego New England
Journal of Medicine wynosi około 24, a drugiego z kolei
Lancet już „tylko" około 16, British Medical
Journal około 5, a wydawane również w polskiej wersji
Postgraduate Medicine około 0,2. Żadne polskie
czasopismo ogólnomedyczne nie jest listowane w Current
Contents. Ze skojarzenia liczby publikacji z IF powstaje
parametr określany jako punkt impaktowy. Przykładowo na
jeden punkt impaktowy złoży sie piea publikacji w
Postgraduate Medicine, lub jedna piąta publikacji w
British Medical Journal.
Rankingi instytucji
naukowych (a do tego w/w wskaźniki sie znakomicie
nadają) są ważne, gdyż powinny bya one podstawą
rozdziału publicznych funduszy na badania. Mówią one
od razu, ile np. kosztuje jedna publikacja lub jeden
punkt impaktowy w jednej instytucji, a ile w drugiej. Ile
jedno cytowanie w jednej, a ile w drugiej. Trzeba też
powiedziea, że wskaźniki cytowania można wykorzystywaa
do oceny poszczególnych naukowców i np. prof.
Stanisław Konturek jest rocznie cytowany ponad 150 razy
(konkretnie 193 razy w 1992 roku), podobnie prof. Ryszard
Gryglewski i jeszcze tylko kilka osób z Polski. Jak
wynika z Tabeli 1 tylko piea polskich medycznych
instytucji naukowych (każda zatrudniająca dziesiątki
lub setki pracowników) jako całośa jest cytowana
równie czesto lub cześciej niż sam jeden prof.
Konturek.
Celem obecnego artykułu
nie jest jego wydźwiek publicystyczny, dlatego dla
zademonstrowania zalet omawianych współczynników
posłuże sie danymi z lat ubiegłych (uzyskanymi dzieki
uprzejmości prof. Rafała Niżankowskiego, ówczesnego
dyrektora Departamentu Nauki i Współpracy z Zagranicą
MZiOS, za co mu niniejszym dziekuje). Oznacza to, że
niektóre wnioski nie odnoszą sie do sytuacji
dzisiejszej, a do sytuacji dośa odległej w czasie (1988
i 1992 rok). Również, ze wzgledu na pochodzenie danych
nie obejmują one instytucji podległych PAN i MON.
Ponieważ ja niżej podpisany jestem zatrudniony w
instytucji podległej MON (CSK WAM) to nie byłem
zainteresowany żadnym konkretnym wynikiem rankingu.
Instytucje, które czują sie skrzywdzone mogą
przedstawia dane dzisiejsze. Za najważniejsze kryterium
przyjąłem wskaźnik cytowan na jednego pracownika
naukowego zatrudnionego w danej placówce, gdyż był to
jedyny sposób, aby móc porównaa instytucje o bardzo
różnej liczbie pracowników. Kilka instytucji, tj.
Instytut Leków, Instytut Medycyny Pracy w Łodzi,
Instytut Medycyny Wsi, Instytut Medycyny Pracy w
Sosnowcu, Instytut Medycyny Uzdrowiskowej (istniejący w
1988 roku), Instytut Medycyny Morskiej i Tropikalnej.
Centrum Zdrowia Matki Polki, Centralne Laboratorium
Surowic i Szczepionek nie było w ogóle cytowanych w
1988 roku. Są to wiec instytucje, które w tym czasie z
punktu widzenia nauki nie istniały. Odnośnie zaś
instytucji cytowanych w świecie i ich pracowników
wyniki rankingu wg tego wskaźnika (Tabela 1) są wrecz
szokujące.
Po pierwsze: ledwie 300 z
ponad 10 000 pracowników naukowych było w ogóle
cytowanych. Po drugie: wśród cytowanych wypadało
średnio dziesiea cytowan na osobe, ale trzeba dodatkowo
wziąa pod uwage „efekt Konturka". Jeden naukowiec
tej klasy przesuniety do jakiejkolwiek instytucji wywraca
ranking. Przykładowo, jedna taka osoba w słabiutkim
instytucie resortowym przesuwa ten instytut na pierwsze
miejsce. W uczelniach, które zatrudniają blisko tysiąc
pracowników naukowych każda, to już sie jakoś
uśrednia, ale różnice miedzy najlepszą uczelnią
krakowską, a najwiekszą katowicką są dośa
zasadnicze.
O ile jednak wskaźnik
cytowania oddaje poziom instytucji naukowych na kilka lat
przed dokonaniem oceny, to bieżącą efektywnośa lepiej
oddaje IF. Dostepne dane dotyczące tego wskaźnika
pochodziły z 1992 roku. Są one podane w Tabeli 2
również w rankingu w kolejności wielkości IF
przypadającej na jednego pracownika naukowego. Tutaj
najlepiej wypadają niektóre instytuty resortowe, przy
czym bardzo pocieszające jest to, że na dośa wysokich
miejscach pojawiły sie instytucje wcześnie odległe lub
nieobecne tj. Centrum Zdrowia Dziecka i Instytut Leków.
Ponownie jednak trzeba zaznaczya, że w tych instytucjach
wystarczyła jedna-dwie osoby publikujące, aby
przesunąa instytut na początek stawki. Z uczelni
ponownie najlepiej wypada Collegium Medicum UJ, a na
drugie miejsce przesuwa sie uczelnia warszawska. Ciekawe
jest bardzo wysokie miejsce AM w Białymstoku i to w
obydwu rankingach. Z tej i pozostałych Tabel każdy
zainteresowany może sobie wyciągnąa o wiele wiecej
wniosków niż to było możliwe w obecnym artykule.
Jak wspomniałem, tego typu
ocena produktywności instytucji naukowych najlepiej sie
nadaje jako podstawa do rozdziału środków na badania.
W związku z tym jako kolejną „zabawe" zrobiłem
zestawienie środków na badania statutowe (poszerzone w
przypadku uczelni o środki na tzw. badania własne) w
przeliczeniu na jednego pracownika naukowego i w
przeliczeniu na jeden punkt impaktowy w 1993 (a wiec
wtedy, kiedy przydział środków powinien sie odbya w
oparciu o wyniki z roku 1992 - Tabela 2). Zestawienie to
(znowu w kolejności kto zrobił wiecej za mniej
pieniedzy) podane jest w Tabeli 3. Podane tam liczby w
znacznej mierze wyjaśniają kolejnośa instytucji w
Tabeli 2, a zwłaszcza przodowanie w niej niektórych
instytutów resortowych.
Możliwośa wykonywania
badan zależy w znacznym stopniu od ilości pieniedzy
dostepnych na ten cel. Pod tym wzgledem niektóre
instytuty resortowe przewyższają niektóre uczelnie
nawet dwudziestokrotnie. A trzeba jeszcze dodaa, że
pracownicy tych instytutów mają wiecej czasu na
prowadzenie badan niż pracownicy uczelni, gdyż nie są
tak obciążeni dydaktyką. Bya może istnieje jakieś
uzasadnienie tych różnic, którego niżej podpisanemu
nie udało sie zrozumiea, ale z prostego zestawienia
liczb instytut resortowy pracownikowi uczelni musi sie
wydawaa „Bonanzą".
Pod wzgledem efektywności
badan uczelnie wypadają zdecydowanie lepiej niż
instytuty. Ale najbardziej szokuje brak korelacji miedzy
przyznanymi nakładami podanymi w Tabeli 3, a efektami
podanymi w Tabelach 1 i 2. Można tu wyróżnia trzy
grupy instytucji: te w których wytworzenie punktu
impaktowego kosztowało poniżej jednego miliarda starych
złotych - jest to pierwszych dwanaście instytucji.
Druga grupa, gdzie w gre wchodzi poniżej dwóch
miliardów i trzecia - „tłuste koty", to te
którym potrzeba na to wiecej niż dwa miliardy. Swoją
drogą ciekawe, ile miliardów złotych w tym czasie
dostał prof. Konturek, który wyprodukował 13,794
punktów impaktowych w 1992 roku?
Zestawienie to bowiem nie
mówi czy naukowiec odpowiedzialny za wynik instytucji
dostał w jej ramach przypadającą mu cześa funduszy.
Znając życie mam w tej sprawie poważne wątpliwości.
Zdarza sie bowiem, że najlepsi naukowcy danej instytucji
nie są w ogóle wybierani do jej Rady Naukowej, gdzie
zamiast nich zasiadają np. pielegniarki. Ich nazwiska
wykorzystywane są do chwalenia sie na zewnątrz, a nie
do podziału „tortu" wewnątrz.
Przed laty, u podstaw
koncepcji powołania Komitetu Badan Naukowych legło to,
aby wszyscy naukowcy lub raczej naukowcy zatrudnieni w
różnych instytucjach mieli równy dostep do funduszy
zróżnicowany jedynie jakością ich pracy naukowej.
Przedstawione dane w drastyczny sposób pokazują, że
nie ma to miejsca. Co wiecej, tolerowany jest fakt, że w
niektórych placówkach na wytworzenie jednego punktu
impaktowego trzeba wydaa zupełnie gigantyczne
wielomiliardowe sumy. Jest również zaskakujące, że
najefektywniejsza instytucja: Collegium Medicum UJ była
w stosunku do swoich osiągniea najgorzej finansowaną.
Jest to dlatego zaskakujące, ża akurat ta instytucja
miała swojego przedstawiciela w KBN.
Oczywiście, przy rozdziale
funduszy na badania przecina sie bardzo wiele sprzecznych
interesów. W interesie Polski jest to, aby pieniądze te
trafiały w rece tych naukowców, którzy potrafią je
najbardziej efektywnie spożytkowaa. Wskaźnik cytowania
i punkty impaktowe nie są bya może pozbawione wad.
Mają jednak zalete bycia kryteriami obiektywnymi, na
które zainteresowani mogą wpływaa jedynie robiąc
lepsze badania i je lepiej publikując. A oto przecież
chodzi! Dla osób, które nie chcą tego robia są to
kryteria niewygodne, eliminujące zakulisowe rozgrywki i
dlatego te osoby są zacietymi przeciwnikami tych
kryteriów. Można zawołaa: przeciwniku wskaźnika
cytowania: podaj swój wskaźnik!
Dla naukowca, który
przypadkiem tworzy w gorzej finansowanej placówce
jedynym wyjściem są indywidualne granty. Te granty z
kolei jest coraz trudniej uzyskaa i to nie tylko dlatego,
że jest wiecej dobrych projektów, ale dlatego, że pula
pieniedzy przeznaczona na granty jest stale zmniejszana
kosztem zwiekszania puli pieniedzy na badania statutowe.
Dla nowo wybranego Komitetu Badan Naukowych powstaje
pytanie: czy tak bya powinno? i czy jest to sprawiedliwe,
uczciwe i w interesie kraju?
Podsumowując, powyższy
artykuł jedynie obrazuje możliwości wykorzystania
kryteriów obiektywnych. Z przyjemnością dowiedziałbym
sie, że podobne dane dla roku 1996 są już zupełnie
inne, że moja krytyka jest nieaktualna. Z
przyjemnością dowiedziałbym sie też, jak
finansowanych jest tych 300 cytowanych naukowców,
którzy decydują w tej dziedzinie o miejscu Polski w
świecie. Obawiam sie bowiem, że finansowani są źle i
że to właśnie decyduje o żałosnym trzydziestym
trzecim miejscu polskiej medycyny w świecie.
prof. dr hab. med.
Wiesław Wiktor Jedrzejczak
Ranking polskich lekarzy
naukowców
Uprzejmie zawiadamiamy, że
w oparciu o wskaźniki cytowania przygotowywany jest
wykaz polskich lekarzy cytowanych w piśmiennictwie
miedzynarodowym i ich ranking. W związku z obawami, że
niektóre osoby mogą zostaa niesłusznie pominiete
bardzo prosimy o przesyłanie kopii swoich danych do
Naczelnej Rady Lekarskiej (dla niżej podpisanego).
Chodzi nam zwłaszcza o osoby mniej znane, osoby o
nazwiskach obcego pochodzenia i osoby, które mają
nazwiska posiadane również przez naukowców
zagranicznych polskiego pochodzenia. Jesteśmy
zainteresowani danymi za r. 1995 i 1996. Jeżeli ktoś
nie ma swoich danych, a jest przekonany o tym, że jest
cytowany, to również prosimy o zawiadomienie nas o tym
fakcie.
prof. dr hab. med.
Wiesław W. Jedrzejczak
członek Prezydium NRL
Tabela 1
Ranking cytowan polskich
naukowych instytucji medycznych w 1988 roku.
PN = pracownik naukowy
Miejsce, Instytucja Liczba
Liczba Liczba Cytowania
PN cytowan cytowanych 1 PN
1. Instytut Psychiatrii 90
141 8 1,576
2. Collegium Medicum UJ 947
1002 28 1,058
3. Instytut Gruźlicy 69 51
5 0,739
4. CMKP 191 106 15 0,555
5. AM - Białystok 581 317
19 0,546
6. Instytut Hematologii 56
29 4 0,518
7. Instytut Matki i Dziecka
78 34 10 0,436
8. Instytut Kardiologii 54
22 6 0,407
9. AM - Poznan 910 363 27
0,399
10. AM - Gdansk 801 246 45
0,307
11/12. AM - Warszawa 1251
290 36 0,232
11/12. AM - Bydgoszcz 211
49 4 0,232
13. Instytut Reumatologii
68 14 2 0,206
14. PZH 96 17 3 0,177
15. Centrum Onkologii 138
24 5 0,174
16. AM - Łódź 1019 140
32 0,137
17. AM - Katowice 1539 111
21 0,072
18. CZD 130 9 3 0,069
19. AM - Szczecin 572 36 6
0,063
20. AM - Lublin 916 56 8
0,061
21. Instytut Żywności 40
2 1 0,050
22. AM - Wrocław 933 14 7
0,015
Razem 10690 3073 295 0,287
Tabela 2
Ranking medycznych
instytucji naukowych według współczynnika wpływu
(impact factor: IF) na jednego pracownika naukowego w
1992 roku
Miejsce Instytucja PN
Liczba Łączny IF/
prac IF 1. PN
1. Instytut Reumatologii 47
9 17,06 0,3630
2. Instytut Gruźlicy 74 10
23,25 0,3142
3. Centrum Zdrowia Dziecka
99 8 16,09 0,1625
4. Instytut Hematologii 78
5 11,67 0,1496
5. Instytut Matki i Dziecka
120 6 15,13 0,1260
6. Instytut Psychiatrii 130
12 11,89 0,0915
7. Instytut Leków 70 7
5,56 0,0794
8. Collegium Medicum UJ 943
44 74,82 0,0793
9. Centrum Onkologii 148 9
11,24 0,0759
10. Panstwowy Zakład
Higieny 132 9 7,57 0,0573
11. AM Warszawa 1305 38
70,35 0,0539
12. CMKP 185 4 8,74 0,0472
13. AM Białystok 653 17
26,32 0,0403
14. AM Łódź 1021 25
37,13 0,0364
15. Instytut Żywności 41
1 1,48 0,0360
16. AM Poznan 954 28 31,08
0,0328
17. AM Gdansk 850 17 24,07
0,0283
18. Instytut Kardiologii 95
3 2,64 0,0278
19. AM Lublin 910 20 23,30
0,0256
20. AM Szczecin 577 8 12,44
0,0216
21. Instytut Med. Pracy
Sosn. 71 1 1,34 0,0189
22. AM Wrocław 925 13
11.00 0,0119
23. Instytut Med. Pracy
Łódź 137 1 1,21 0,0088
24. AM Katowice 1607 18
12.55 0,0078
25. AM Bydgoszcz 385 2 2,81
0,007
Pozostałe instytucje nie
miały publikacji w czasopismach posiadających
współczynnik wpływu IF.
Tabela 3.
Ranking naukowych
instytucji medycznych według środków wydanych na
uzyskanie 1 punktu „impact factor" z tzw.
działalności statutowej (w przypadku uczelni
uzupełnionej o środki na tzw. badania własne)
Miejsce Instytucja Środki
Środki/ Śroski/
w mln PLZ/93 1 PN 1 pkt IF
1. Collegium Medicum UJ
27073 28 362
2. AM Warszawa 27787 31 395
3. AM Białystok 10876 16
413
4. AM Lublin 10494 11 450
5. AM Łódź 20557 23 554
6. Instytut Reumatologii
9800 169 574
7. AM Gdansk 14837 14 616
8. AM Poznan 19689 22 633
9. CZD 10450 105 691
10. Instytut Leków 4000 56
719
11. CMKP 7161 24 819
12. Instytut MiD 13000 112
859
13. Instytut Hematologii
12300 148 1054
14. AM Szczecin 13662 26
1098
15. AM Bydgoszcz 4183 12
1489
16. Instytut Psychiatrii
18000 133 1514
17. AM Wrocław 17286 21
1571
18. Instytut Gruźlicy
16800 170 1680
19. AM Katowice 28007 14
2232
20. PZH 24000 142 3170
21. Inst. Med. Prac. Sosn.
4500 145 3358
22. Centrum Onkologii 39000
269 3470
23. Instytut Żywności
9700 231 6554
24. Instytut Kardiologii
21100 222 7992
25. Inst. Med. Pracy
Łódź 12500 108 10330
26. Instytut Medycyny Wsi
7000 159 ?
27. Inst. Med. Morskiej
3900 108 ?
28. Centr. Ośr. Techn.
Med. 1200 171 ?
29. Centr. Lab. Sur.
Szczep. 1200 109 ?