Miedzynarodowa
Konferencja Izb Lekarskich Unii Europejskiej
Włosi to potrafią. W
marcu na Kapitolu, w wielce uroczystej oprawie, odbyły
sie uroczystości związane z czterdziestoleciem
Traktatów Rzymskich. Uznano, że one to właśnie legły
u podstaw przyszłej Unii Europejskiej.
Tworzyła sie zjednoczona
Europa.
Kapitolinskie uroczystości
wspominam celowo. Czterdzieści lat to szmat czasu, a
zjednoczenie Europy to proces dynamiczny, ciągle trwa, i
to nie dlatego, że do Unii dołączają coraz to nowi
członkowie.
Włączenie sie w
europejską wspólnote to nie mechaniczna integracja we
wspólny obszar ekonomiczny z jednoczesnym wyzbyciem sie
swych korzeni, swej własnej przeszłości i
historycznych konfliktów. To proces wielce złożony,
wymagający wiele dobrej woli i szerokiego spojrzenia na
bardzo różnorodne dziedziny życia w tym, co nas
najbardziej interesuje, problemy ochrony zdrowia i
warunki pracy naszego środowiska.
Wszystko wskazuje na to,
że Polska w najbliższym czasie wstąpi do Unii
Europejskiej, a co ciekawsze wszyscy u nas bez mała są
za. Problem rozpoczyna sie przy wsłuchiwaniu sie w
opinie, uwagi i zastrzeżenia, wśród których
najbardziej bulwersuje, że Polacy są nieprzystosowani
do Europy.
Czytelnik wybaczy ten
przydługi wstep. Mam pisaa o Miedzynarodowej Konferencji
Izb Lekarskich (Conference Internationale des Ordres de
Medecins et Organismes d’Attributations similaires),
która odbyła sie 10.02.1997 r. w Paryżu. To spotkanie
to jedna z form wymiany poglądów i ustalen
przedstawicieli korporacji lekarskich krajów
członkowskich Wspólnoty Europejskiej. Dla nas tym
cenniejsze, że Polska bierze w niej udział jako jedyny
przedstawiciel kraju spoza Unii.
Szerszy zakres działania
ma Stały Komitet (Comite Permanent) działający przy
Biurze Unii Europejskiej w Brukseli. Gospodarzem spotkan
jest kraj aktualnie przewodniczący Unii. Ponadto
istnieje Europejskie Forum Stowarzyszen Medycznych.
Podczas konferencji 10
lutego br. Polske reprezentowali dr Barbara
Bruziewicz-Mikłaszewska z Komisji Zagranicznej
Dolnośląskiej Izby Lekarskiej, dr Ewa Teslar, członek
władz Stowarzyszenia Lekarzy Polskich we Francji (AMOPF)
i niżej podpisany jako przedstawiciel Naczelnej Rady
Lekarskiej.
Już w tym miejscu
chciałbym podziekowaa obu Koleżankom za wyjątkowe
zaangażowanie podczas konferencji, a zwłaszcza dr Ewie
Teslar, doskonale zorientowanej w strukturach
organizacyjnych tej organizacji.
Obradom przewodniczył
prof. Bernard Glorion, prezes Izby Lekarskiej we Francji.
Redakcja nie użyczyła zbyt wiele miejsca, wiec tylko w
skrócie o najważniejszych problemach.
Dr Brearley (Wielka
Brytania) przypomniał o decyzji konieczności
prowadzenia statystyki dotyczącej migracji lekarzy w
krajach Europy. Konferencja ma nadzieje, że każdy kraj
prowadzi badania demograficzne co do realnej sytuacji i
migracji lekarzy. Winna ona miea aspekt zarówno
jakościowy, jak i ilościowy.
Mecenas Schmer (Niemcy)
przedstawił kwestionariusz dotyczący odpowiedzialności
lekarzy w związku z rozwojem nowych technik medycznych.
Dotyczy to zwłaszcza
telemedycyny i Internetu. Zdaniem referenta, jeśli
chodzi o Internet należy zacieśnia współprace z
sekcją etyczną Comite Permanent celem opracowania
dokumentu regulującego ten problem. W Internecie są
już szarlatani.
Dr Brearley zwrócił uwage
na koniecznośa przekazywania miedzy poszczególnymi
panstwami danych o sankcjach dyscyplinarnych. Zdarzają
sie przypadki, że w krajach Unii lekarze emigrują do
innych przed karą i odpowiedzialnością.
Dr Haehnel (Francja)
przedstawił wstepne opracowanie kwestionariusza badan
przesiewowych dotyczących nowotworów w krajach Europy.
Wychodząc naprzeciw
ogólnym zainteresowaniom delegacja polska poinformowała
konferencje o aktualnym proteście lekarzy polskich.
Przewodniczący obradom prof. Glorion oświadczył, że
Naczelna Izba Lekarska Francji wspiera Izbe Lekarską w
Polsce i zaprasza inne izby europejskie obecne na tym
spotkaniu do zajecia podobnego stanowiska. Konferencja
Cio w przeszłości jedynie raz wydała rezolucje
potepiającą lekarza psychiatre Radavana Karadźica za
drastyczne naruszenie praw człowieka.
Korzystając z pobytu w
Paryżu mieliśmy spotkanie z prezesem Stowarzyszenia
Lekarzy Polskich we Francji dr. Piotrem Konopką, dr
Barbarą Lisowską-Grosplerre przy udziale dr Ewy Teslar.
Długie, do północy rodaków rozmowy doprowadziły mnie
do wniosku, że mimo ogromnego zaangażowania naszych
kolegów we Francji, nie są oni najlepiej zorientowani w
naszej sytuacji czerpiąc o niej wiadomości z środków
przekazu i naszych oficjalnych przedstawicieli.
Zwiedziliśmy również
nową siedzibe L‘Ordre National de Medecins,
mieszczącą sie w pieciopietrowym gmachu przy Bulwarze
Haqussmana. Kontakt był bardzo owocny.
Od miesiąca Naczelna Rada
Lekarska otrzymuje aktualne wydawnictwa francuskich
kolegów. Pozwoli nam to bliżej poznaa czesto wspólne
problemy. A bywają one i zbieżne. W czasie naszego
pobytu trwał protest francuskich lekarzy medycyny pracy.
W ciągu 2 tygodni do izby wpłyneło 800 listów
protestacyjnych.
Pisząc te słowa
spotkałem w prasie polskiej notatke, że młodzi lekarze
francuscy od wielu tygodni strajkują i protestują
przeciwko narzuconym przez rząd oszczednościom.
Problemy z ochroną zdrowia
są obecnie wszedzie. Ale porównując je z innymi
panstwami dopiero postrzegamy naszą mizerie, choa nasz
poziom fachowy w niczym nie odbiega od europejskich
standardów.
W drodze do Europy
Zjednoczonej niejedną jeszcze napotkamy przeszkode. Na
ostatnim posiedzeniu Stałego Komitetu Unii Europejskiej
zaskoczyło mnie pytanie ze strony panstw niedawno do
Unii przyjetych: czy lekarze z krajów kandydujących
spełniają odpowiednie standardy? Trafna była
odpowiedź prof. W. Jedrzejczaka. Pierwszy wydział
lekarski powstał na Uniwersytecie Jagiellonskim w XIV
w., a jego absolwentem był Mikołaj Kopernik. Wielu
naszych kolegów pracuje w różnych krajach świata i
cieszą sie jak najlepszą opinią. Jeden jest nawet
laureatem Nagrody Nobla.
Jerzy Moskwa