Nasze reformy nie mog1 sie
nie udaa
Z rzecznikiem prasowym Komisji Krajowej
NSZZ „Solidarnośa" Piotrem —akiem rozmawiaj1 Wojciech
Maksymowicz i Andrzej Troszynski
- Rozmawiamy w momencie pewnego
przesilenia akcji protestacyjnej s3u?by zdrowia. Nie ulega
w1tpliwości, ?e przynios3a ona niewspó3mierne
do w3o?onego wysi3ku efekty. Czy nie s1dzi pan, ?e
sta3o sie tak równie? dlatego, ?e lekarze
byli dośa osamotnieni w swych dzia3aniach? -
Przede wszystkim chce stwierdzia, ?e ten protest wcale
nie jest przegrany. Taktyka, któr1 zastosowa3 rz1d
jest jasna i czytelna - na przeczekanie, zmeczenie ludzi. Ale katastrofalnej
sytuacji w ochronie zdrowia przeczekaa sie nie da. Rz1dz1cy,
wydaje sie, nie zrozumieli przede wszystkim podstawowej rzeczy, ?e
je?eli chce sie przeprowadzia reforme, to trzeba
wyasygnowaa na ni1 znaczn1 kwote pieniedzy.
Nie da sie przeprowadzia ?adnej reformy polegaj1cej
g3ównie na - a tak sie do tej pory robi3o i dotyczy
to wszystkich dzia3ów bud?etu - obcinaniu wydatków.
Z regu3y innych pomys3ów na reformowanie nie by3o.
- Mo?na jeszcze dodaa do tego przerzucanie kosztów
na obywateli. -
Redukowanie kosztów panstwa, przy niewprowadzaniu ?adnych
rozwi1zan systemowych, zawsze tym sie konczy.
Mo?e wiec teraz wydawaa sie, ?e taktyka
rz1du zwycie?y3a, ale to jest bardzo krótkowzroczne
myślenie. To jest, oczywiście, pozostawienie problemu nastepnemu
rz1dowi, nastepnemu parlamentowi, który jednak na szczeście
z pewności1 bedzie ju? inny. I on bedzie musia3
sie z tym borykaa, podj1a rzeczywiste reformy. Nie
s1 przecie? nimi dzia3ania proponowane przez ministerstwo
zdrowia ustaw1 o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym. To jest nie
do przyjecia. To polega jedynie na dalszym wzmacnianiu centralizacji
zarz1dzania s3u?b1 zdrowia i z pewności1 nie
gwarantuje nawet ju? nie tylko podniesienia, ale utrzymania poziomu
us3ug medycznych. Wracam jednak do postawionego pytania, czy „Solidarnośa"
mog3a bardziej wspomóc protest lekarzy. Ja to ju? pare
razy mówi3em publicznie, ale jeszcze raz powtórze
i ciesze sie, ?e mam okazje przekazaa to
na 3amach „Gazety Lekarskiej" - myśle, ?e w ostatnim
okresie, nie tylko w przypadku środowiska s3u?by zdrowia, mo?na
by3o sie przekonaa, jak bardzo wa?na jest solidarnośa
w dzia3aniu. Z mojego punktu widzenia jest to najistotniejszy wniosek.
Nie da sie w sytuacji, jaka obecnie panuje w Polsce, wygrywaa
pojedynczo rozwi1zan jakiejkolwiek grupy zawodowej. Przekonali
sie o tym ju? trzy lata temu nauczyciele. Oni wtedy dodatkowo
dostali po 3bie, musieli bowiem jako pierwsi, zap3acia
za strajk. Sam protest lekarski bya mo?e teraz wygaśnie, ale
sie odrodzi z nieprawdopodobn1 si31, je?eli
nie doprowadzi sie do systemowych zmian, i wtedy - to prawda - konieczne
jest wspó3dzia3anie ró?nych organizacji,
i OZZL, i „Solidarności", i izb lekarskich, i izb pielegniarskich.
Ca3e środowisko musi naprawde bardzo jednoznacznie i jednolicie
wyst1pia przeciwko tej koalicji, która nie potrafi3a
w ci1gu trzech i pó3 roku swoich rz1dów przeprowadzia
?adnych zmian, maj1c do tego komfortow1 sytuacje:
wiekszośa parlamentarn1.
- Jednak?e tak zwane rz1dy solidarnościowe przez pierwsze cztery
lata te? nie ruszy3y reform socjalnych. Jaka jest gwarancja,
?e one zostan1 wprowadzone po najbli?szych wyborach,
gdy uk3ad polityczny, miejmy nadzieje, ulegnie korzystnej dla
reform zmianie? -
Gwarancja jest taka: nale?y patrzea bardzo dok3adnie
na program ugrupowan czy te? koalicji... Tutaj AWS jest bardzo
jednoznaczna. Reformy ubezpieczen zdrowotnych, ubezpieczen
emerytalnych stanowi1 fundament naszego programu. Ponadto mówimy
nie tylko jak to zrobia, ale gdzie chcemy znaleźa na to pieni1dze,
bo jak wspomnia3em, ka?da reforma wymaga kolosalnych pieniedzy.
Inna gwarancja jest bardziej prozaiczna. Otó? musimy zacz1a
sobie zdawaa sprawe, ?e bez przeprowadzenia tych reform
my wszyscy nie mamy ?adnych szans w przysz3ości na emerytury
czy opieke lekarsk1 itd. Dotychczasowy system wcześniej czy
później sie zawali. On ju? sie zawala. Tak wiec
tutaj t1 gwarancj1 by3by dobrze pojety w3asny
interes.
- Ale czy nie niepokoi pana dostrzegalny w badaniach opinii publicznej
brak zgody spo3eczenstwa, jego du?ej cześci, na
reformy, które polega3yby na zdecentralizowaniu dotychczasowego
systemu, usamorz1dowieniu go. Ludzie wci1? oczekuj1
od panstwa ca3kowitej gwarancji tzw. bezpieczenstwa
socjalnego a la PRL, z tym tylko, ?eby tym razem by3a ona skuteczna.
-
Dlatego nasz1 rol1 jest rzeczowe przekonywanie spo3eczenstwa.
Nie wolno oszukiwaa, stosowaa taniej demagogii. Trzeba mówia
najzwyczajnie w świecie prawde, ?e bierne oczekiwanie, 3udzenie
sie, ?e jakoś to bedzie, w koncu grozi tym, ?e
np. system emerytalny zawali nam sie w najmniej spodziewanym momencie.
Nasze gwarancje, ?e na przyk3ad na ochrone zdrowia nak3ady
wynios1 6% PKB, na nauke - 2%, na oświate - 5,5%, to nie
jest nic innego jak inwestycja w cz3owieka. Ca3y ju? świat
przekona3 sie, ?e to jest najkorzystniejsze. To mo?e
na pocz1tku nie przynosi doraźnych, wymiernych korzyści, ale w d3ugim
dystansie okazuje sie po prostu niezbedne, ?eby spo3eczenstwo
mog3o normalnie funkcjonowaa, ?eby by3 pokój
spo3eczny, ?eby nie dochodzi3o bez przerwy do strajków,
protestów, demonstracji. Bez uregulowana tych spraw wprowadzimy
Polske w XXI w. w kompletnym chaosie.
- Jaka jest panska ocena zapisów socjalnych w obecnym projekcie
konstystucji? -
Projekt ustawy zasadniczej bardzo mi przypomina konstytucje PRL-u.
W niej te? by3o wszystko zapisane - i prawo do pracy, i wolnośa
s3owa, i temu podobne kwestie. Problem zaś polega na ró?nicy
podejścia do tego, czym ma bya konstytucja. W mentalności ludzi wychowanych
w PRL-u, pe3ni1cych wówczas w3adze, konstytucja
jest tylko deklaratywnym zbiorem zapisów, pewnych intencji panstwa,
co do tego, jakim chce bya w stosunku do obywateli. My natomiast
stoimy na gruncie doktryny, ?e konstytucja jest zbiorem przepisów
bezwzglednie obowi1zuj1cych w panstwie, na które
obywatel mo?e sie powo3ywaa. W projekcie opracowanym
przez „Solidarnośa" jest nawet taki zapis, ?e obywatel
ma prawo powo3ywaa sie przed s1dem na konstytucje,
je?eli uwa?a, ?e zagwarantowane w niej dobro zosta3o
naruszone. —yjemy w gospodarce wolnorynkowej, w której pewna
skala bezrobocia bedzie wystepowa3a zawsze. Nie mo?na
wiec zapisywaa bezkarnie w konstytucji bezwzglednie obowi1zuj1cego
prawa do pracy. To by3oby po prostu nierozs1dne.
- Unia Pracy na ostatnim, podobno redakcyjnym, etapie prac nad konstytucj1
domaga3a sie wprowadzenia zapisu o panstwowej gwarancji
bezp3atnej opieki medycznej. -
Jak to bezp3atnej? Opieka medyczna nigdy nie by3a bezp3atna.
P3aciliśmy za ni1 w PRL-u, mo?e nie zawsze zdaj1c
sobie z tego sprawe. Obecnie rośnie w spo3eczenstwie
świadomośa, ?e ka?dy z nas p3aci podatki i wie,
a przynajmniej chce wiedziea, na co one s1 przeznaczane. W obecnym
systemie podatkowym ?yjemy dopiero cztery lata, ale szybko sie
tego wszyscy uczymy. Nie mo?na zatem wmawiaa ludziom, ?e
istnieje coś takiego jak bezp3atna s3u?ba zdrowia. Podkreślam
- ona zawsze by3a utrzymywana z wypracowanych przez nas pieniedzy.
S1dze, ?e najlepsz1 gwarancj1 panstwa
by3oby stworzenie takiego prawnego systemu ochrony zdrowia, który
stanowi3by rzeczywist1 ochrone interesów pacjenta.
Doprawdy, niepotrzebne s1 zapisy, które proponuje - cui bono?
- Unia Pracy. Taki zreszt1 zapis mamy w obowi1zuj1cej dzisiaj
konstytucji. I co? Pacjent i tak musi wyj1a z kieszeni portfel
i stale dop3acaa do s3u?by zdrowia a la PRL. W szpitalach
zaś brakuje środków na podstawowe rzeczy. Czy o to nam chodzi? -
Jednak?e, czy nie uwa?a pan, ?e to w3aśnie propozycja
Unii Pracy, a nie to, co pan mówi wychodzi naprzeciw oczekiwaniom
spo3eczenstwa? - Bya mo?e mam troche wiecej
zaufania do naszego spo3eczenstwa. Ludzie szybko ucz1
sie, o co tutaj w tym wszystkim chodzi. Puste obietnice pozostaj1
pustymi obietnicami. Polska ma wyj1tkowo wiele doświadczen,
z których wynika, ?e ludzi nie wolno oszukiwaa. Nie
ma innej drogi ni? mówienie spo3eczenstwu prawdy
i przekonywanie, ?e nasze rozwi1zania przynios1 rzeczywist1,
choa nie od razu, poprawe sytuacji.
- S3u?ba zdrowia ju? poszukuje i bedzie poszukiwaa
sojuszników wśród obecnych ugrupowan opozycji parlamentarnej
i pozaparlamentarnej. Jak pan widzi w przysz3ości sprawe poszerzenia
przez AWS frontu wspó3dzia3ania w zakresie niezbednych
reform w ochronie zdrowia, tak aby by3y one po prostu mo?liwe?
-
Jestem realist1 i nie s1dze, ?eby AWS uda3o
sie zdobya w najbli?szych wyborach wiekszośa
w Sejmie. W naturalny wiec sposób trzeba bedzie poszukiwaa
koalicjantów tak?e i dla tej sprawy. Ale na to przyjdzie
czas po wyborach. Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu.
- Wiemy ju? dobrze, ?e daremnie sk3adane obietnice przez
SLD przed poprzednimi wyborami nie zosta3y spe3nione, co miedzy
innymi „owocuje" obecnymi protestami. AWS jest jednak koalicj1
ugrupowan o ró?nych opcjach. Czy np. podczas konstruowania
bud?etu nie dojdzie do nierozstrzygalnych konfliktów, uniemo?liwiaj1cych
po raz kolejny niespe3nienie obietnic? -
Zarzut - bo tak to rozumiem - o niejednolitośa czy ró?norodnośa
pod adresem AWS mo?na zinterpretowaa w sposób nastepuj1cy.
Otó? jest to, z jednej strony, jej s3abości1, ale
z drugiej - atutem. Atutem dlatego, ?e te wszystkie dyskusje, kontrowersje,
które maj1 miejsce na przyk3ad podczas prac nad bud?etem,
bed1 sie odbywa3y ju? w ramach AWS. Czyli,
krótko mówi1c, istnieje powa?na szansa uzgodnienia
wa?nych problemów wewn1trz, aby potem prezentowaa
na zewn1trz jednolite stanowisko. Zreszt1 my ju? dziś
nie poruszamy sie w pró?ni. Istnieje przecie?
ubezpieczeniowy projekt Spo3ecznej Komisji Zdrowia przy NSZZ „Solidarnośa".
Nie wyobra?am sobie, abyśmy mieli rozpoczynaa dyskusje
od pocz1tku, od ustalania poziomu nak3adów z PKB. Wszystko
zosta3o przeliczone, przemyślane. To samo dotyczy kwestii ubezpieczen
emerytalno-rentowych. Ustawy w sensie aktu prawnego nie ma, ale mamy wypracowane
za3o?enia, które wystarczy ju? tylko prze3o?ya
na jezyk prawny. W gruncie rzeczy spieraa sie bedziemy
o szczegó3y, bya mo?e o tempo reform, ale nie
co do zasadniczych spraw. Tutaj panuje mniej wiecej zgoda. Świadomośa
tego, ?e nie wolno odsuwaa nawet o jeden miesi1c rozwi1zan
kluczowych problemów jest wśród wszystkich - bez wzgledu
na to czy to jest Ruch Stu, ZChN, PC, czy sama „Solidarnośa"
- ogromna. Wszyscy dobrze wiemy, ?e jeśli AWS zwycie?y,
to mamy sześa miesi1cy na przeg3osowanie pakietu ustaw
dotycz1cego reform, o których rozmawiamy. Prezentujemy nie
tylko has3a, ale program, na którym oprzea mo?na
przeprowadzenie reform, a nie zaczynanie dyskusji od nowa. To bedzie
w pewnym sensie rewolucja - to, czego nie uda3o sie zrobia
przez siedem lat, chcielibyśmy zrobia w pó3 roku. - Czyli
pozostaje nam jedynie pilnie obserwowaa to, co podczas kampanii wyborczej
bedzie mówi3a AWS oraz dalszy bieg zdarzen. -
Nie tylko obserwowaa! Serdecznie zapraszam wszystkich, którzy
maj1 coś do powiedzenia, do prac w zespo3ach problemowych AWS.
Nasze projekty reform nie mog1 sie nie udaa.