Partnerami serwisu s±:



 

 Gazeta Lekarska  Przegl±d numerów Gazety Lekarskiej  Rocznik 1997 Gazety Lekarskiej  Numer 1997-02  Reformy - wywiad z rzecznikiem solidarnosci 

    Nasze reformy nie mog1 sie nie udaa

    Z rzecznikiem prasowym Komisji Krajowej NSZZ „Solidarnośa" Piotrem —akiem rozmawiaj1 Wojciech Maksymowicz i Andrzej Troszynski

    - Rozmawiamy w momencie pewnego przesilenia akcji protestacyjnej s3u?by zdrowia. Nie ulega w1tpliwości, ?e przynios3a ona niewspó3mierne do w3o?onego wysi3ku efekty. Czy nie s1dzi pan, ?e sta3o sie tak równie? dlatego, ?e lekarze byli dośa osamotnieni w swych dzia3aniach? -
    Przede wszystkim chce stwierdzia, ?e ten protest wcale nie jest przegrany. Taktyka, któr1 zastosowa3 rz1d jest jasna i czytelna - na przeczekanie, zmeczenie ludzi. Ale katastrofalnej sytuacji w ochronie zdrowia przeczekaa sie nie da. Rz1dz1cy, wydaje sie, nie zrozumieli przede wszystkim podstawowej rzeczy, ?e je?eli chce sie przeprowadzia reforme, to trzeba wyasygnowaa na ni1 znaczn1 kwote pieniedzy. Nie da sie przeprowadzia ?adnej reformy polegaj1cej g3ównie na - a tak sie do tej pory robi3o i dotyczy to wszystkich dzia3ów bud?etu - obcinaniu wydatków. Z regu3y innych pomys3ów na reformowanie nie by3o.
    - Mo?na jeszcze dodaa do tego przerzucanie kosztów na obywateli. -
    Redukowanie kosztów panstwa, przy niewprowadzaniu ?adnych rozwi1zan systemowych, zawsze tym sie konczy. Mo?e wiec teraz wydawaa sie, ?e taktyka rz1du zwycie?y3a, ale to jest bardzo krótkowzroczne myślenie. To jest, oczywiście, pozostawienie problemu nastepnemu rz1dowi, nastepnemu parlamentowi, który jednak na szczeście z pewności1 bedzie ju? inny. I on bedzie musia3 sie z tym borykaa, podj1a rzeczywiste reformy. Nie s1 przecie? nimi dzia3ania proponowane przez ministerstwo zdrowia ustaw1 o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym. To jest nie do przyjecia. To polega jedynie na dalszym wzmacnianiu centralizacji zarz1dzania s3u?b1 zdrowia i z pewności1 nie gwarantuje nawet ju? nie tylko podniesienia, ale utrzymania poziomu us3ug medycznych. Wracam jednak do postawionego pytania, czy „Solidarnośa" mog3a bardziej wspomóc protest lekarzy. Ja to ju? pare razy mówi3em publicznie, ale jeszcze raz powtórze i ciesze sie, ?e mam okazje przekazaa to na 3amach „Gazety Lekarskiej" - myśle, ?e w ostatnim okresie, nie tylko w przypadku środowiska s3u?by zdrowia, mo?na by3o sie przekonaa, jak bardzo wa?na jest solidarnośa w dzia3aniu. Z mojego punktu widzenia jest to najistotniejszy wniosek. Nie da sie w sytuacji, jaka obecnie panuje w Polsce, wygrywaa pojedynczo rozwi1zan jakiejkolwiek grupy zawodowej. Przekonali sie o tym ju? trzy lata temu nauczyciele. Oni wtedy dodatkowo dostali po 3bie, musieli bowiem jako pierwsi, zap3acia za strajk. Sam protest lekarski bya mo?e teraz wygaśnie, ale sie odrodzi z nieprawdopodobn1 si31, je?eli nie doprowadzi sie do systemowych zmian, i wtedy - to prawda - konieczne jest wspó3dzia3anie ró?nych organizacji, i OZZL, i „Solidarności", i izb lekarskich, i izb pielegniarskich. Ca3e środowisko musi naprawde bardzo jednoznacznie i jednolicie wyst1pia przeciwko tej koalicji, która nie potrafi3a w ci1gu trzech i pó3 roku swoich rz1dów przeprowadzia ?adnych zmian, maj1c do tego komfortow1 sytuacje: wiekszośa parlamentarn1.
    - Jednak?e tak zwane rz1dy solidarnościowe przez pierwsze cztery lata te? nie ruszy3y reform socjalnych. Jaka jest gwarancja, ?e one zostan1 wprowadzone po najbli?szych wyborach, gdy uk3ad polityczny, miejmy nadzieje, ulegnie korzystnej dla reform zmianie? -
    Gwarancja jest taka: nale?y patrzea bardzo dok3adnie na program ugrupowan czy te? koalicji... Tutaj AWS jest bardzo jednoznaczna. Reformy ubezpieczen zdrowotnych, ubezpieczen emerytalnych stanowi1 fundament naszego programu. Ponadto mówimy nie tylko jak to zrobia, ale gdzie chcemy znaleźa na to pieni1dze, bo jak wspomnia3em, ka?da reforma wymaga kolosalnych pieniedzy. Inna gwarancja jest bardziej prozaiczna. Otó? musimy zacz1a sobie zdawaa sprawe, ?e bez przeprowadzenia tych reform my wszyscy nie mamy ?adnych szans w przysz3ości na emerytury czy opieke lekarsk1 itd. Dotychczasowy system wcześniej czy później sie zawali. On ju? sie zawala. Tak wiec tutaj t1 gwarancj1 by3by dobrze pojety w3asny interes.
    - Ale czy nie niepokoi pana dostrzegalny w badaniach opinii publicznej brak zgody spo3eczenstwa, jego du?ej cześci, na reformy, które polega3yby na zdecentralizowaniu dotychczasowego systemu, usamorz1dowieniu go. Ludzie wci1? oczekuj1 od panstwa ca3kowitej gwarancji tzw. bezpieczenstwa socjalnego a la PRL, z tym tylko, ?eby tym razem by3a ona skuteczna. -
    Dlatego nasz1 rol1 jest rzeczowe przekonywanie spo3eczenstwa. Nie wolno oszukiwaa, stosowaa taniej demagogii. Trzeba mówia najzwyczajnie w świecie prawde, ?e bierne oczekiwanie, 3udzenie sie, ?e jakoś to bedzie, w koncu grozi tym, ?e np. system emerytalny zawali nam sie w najmniej spodziewanym momencie. Nasze gwarancje, ?e na przyk3ad na ochrone zdrowia nak3ady wynios1 6% PKB, na nauke - 2%, na oświate - 5,5%, to nie jest nic innego jak inwestycja w cz3owieka. Ca3y ju? świat przekona3 sie, ?e to jest najkorzystniejsze. To mo?e na pocz1tku nie przynosi doraźnych, wymiernych korzyści, ale w d3ugim dystansie okazuje sie po prostu niezbedne, ?eby spo3eczenstwo mog3o normalnie funkcjonowaa, ?eby by3 pokój spo3eczny, ?eby nie dochodzi3o bez przerwy do strajków, protestów, demonstracji. Bez uregulowana tych spraw wprowadzimy Polske w XXI w. w kompletnym chaosie.
    - Jaka jest panska ocena zapisów socjalnych w obecnym projekcie konstystucji? -
    Projekt ustawy zasadniczej bardzo mi przypomina konstytucje PRL-u. W niej te? by3o wszystko zapisane - i prawo do pracy, i wolnośa s3owa, i temu podobne kwestie. Problem zaś polega na ró?nicy podejścia do tego, czym ma bya konstytucja. W mentalności ludzi wychowanych w PRL-u, pe3ni1cych wówczas w3adze, konstytucja jest tylko deklaratywnym zbiorem zapisów, pewnych intencji panstwa, co do tego, jakim chce bya w stosunku do obywateli. My natomiast stoimy na gruncie doktryny, ?e konstytucja jest zbiorem przepisów bezwzglednie obowi1zuj1cych w panstwie, na które obywatel mo?e sie powo3ywaa. W projekcie opracowanym przez „Solidarnośa" jest nawet taki zapis, ?e obywatel ma prawo powo3ywaa sie przed s1dem na konstytucje, je?eli uwa?a, ?e zagwarantowane w niej dobro zosta3o naruszone. —yjemy w gospodarce wolnorynkowej, w której pewna skala bezrobocia bedzie wystepowa3a zawsze. Nie mo?na wiec zapisywaa bezkarnie w konstytucji bezwzglednie obowi1zuj1cego prawa do pracy. To by3oby po prostu nierozs1dne.
    - Unia Pracy na ostatnim, podobno redakcyjnym, etapie prac nad konstytucj1 domaga3a sie wprowadzenia zapisu o panstwowej gwarancji bezp3atnej opieki medycznej. -
    Jak to bezp3atnej? Opieka medyczna nigdy nie by3a bezp3atna. P3aciliśmy za ni1 w PRL-u, mo?e nie zawsze zdaj1c sobie z tego sprawe. Obecnie rośnie w spo3eczenstwie świadomośa, ?e ka?dy z nas p3aci podatki i wie, a przynajmniej chce wiedziea, na co one s1 przeznaczane. W obecnym systemie podatkowym ?yjemy dopiero cztery lata, ale szybko sie tego wszyscy uczymy. Nie mo?na zatem wmawiaa ludziom, ?e istnieje coś takiego jak bezp3atna s3u?ba zdrowia. Podkreślam - ona zawsze by3a utrzymywana z wypracowanych przez nas pieniedzy. S1dze, ?e najlepsz1 gwarancj1 panstwa by3oby stworzenie takiego prawnego systemu ochrony zdrowia, który stanowi3by rzeczywist1 ochrone interesów pacjenta. Doprawdy, niepotrzebne s1 zapisy, które proponuje - cui bono? - Unia Pracy. Taki zreszt1 zapis mamy w obowi1zuj1cej dzisiaj konstytucji. I co? Pacjent i tak musi wyj1a z kieszeni portfel i stale dop3acaa do s3u?by zdrowia a la PRL. W szpitalach zaś brakuje środków na podstawowe rzeczy. Czy o to nam chodzi? - Jednak?e, czy nie uwa?a pan, ?e to w3aśnie propozycja Unii Pracy, a nie to, co pan mówi wychodzi naprzeciw oczekiwaniom spo3eczenstwa? - Bya mo?e mam troche wiecej zaufania do naszego spo3eczenstwa. Ludzie szybko ucz1 sie, o co tutaj w tym wszystkim chodzi. Puste obietnice pozostaj1 pustymi obietnicami. Polska ma wyj1tkowo wiele doświadczen, z których wynika, ?e ludzi nie wolno oszukiwaa. Nie ma innej drogi ni? mówienie spo3eczenstwu prawdy i przekonywanie, ?e nasze rozwi1zania przynios1 rzeczywist1, choa nie od razu, poprawe sytuacji.
    - S3u?ba zdrowia ju? poszukuje i bedzie poszukiwaa sojuszników wśród obecnych ugrupowan opozycji parlamentarnej i pozaparlamentarnej. Jak pan widzi w przysz3ości sprawe poszerzenia przez AWS frontu wspó3dzia3ania w zakresie niezbednych reform w ochronie zdrowia, tak aby by3y one po prostu mo?liwe? -
    Jestem realist1 i nie s1dze, ?eby AWS uda3o sie zdobya w najbli?szych wyborach wiekszośa w Sejmie. W naturalny wiec sposób trzeba bedzie poszukiwaa koalicjantów tak?e i dla tej sprawy. Ale na to przyjdzie czas po wyborach. Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu.
    - Wiemy ju? dobrze, ?e daremnie sk3adane obietnice przez SLD przed poprzednimi wyborami nie zosta3y spe3nione, co miedzy innymi „owocuje" obecnymi protestami. AWS jest jednak koalicj1 ugrupowan o ró?nych opcjach. Czy np. podczas konstruowania bud?etu nie dojdzie do nierozstrzygalnych konfliktów, uniemo?liwiaj1cych po raz kolejny niespe3nienie obietnic? -
    Zarzut - bo tak to rozumiem - o niejednolitośa czy ró?norodnośa pod adresem AWS mo?na zinterpretowaa w sposób nastepuj1cy. Otó? jest to, z jednej strony, jej s3abości1, ale z drugiej - atutem. Atutem dlatego, ?e te wszystkie dyskusje, kontrowersje, które maj1 miejsce na przyk3ad podczas prac nad bud?etem, bed1 sie odbywa3y ju? w ramach AWS. Czyli, krótko mówi1c, istnieje powa?na szansa uzgodnienia wa?nych problemów wewn1trz, aby potem prezentowaa na zewn1trz jednolite stanowisko. Zreszt1 my ju? dziś nie poruszamy sie w pró?ni. Istnieje przecie? ubezpieczeniowy projekt Spo3ecznej Komisji Zdrowia przy NSZZ „Solidarnośa". Nie wyobra?am sobie, abyśmy mieli rozpoczynaa dyskusje od pocz1tku, od ustalania poziomu nak3adów z PKB. Wszystko zosta3o przeliczone, przemyślane. To samo dotyczy kwestii ubezpieczen emerytalno-rentowych. Ustawy w sensie aktu prawnego nie ma, ale mamy wypracowane za3o?enia, które wystarczy ju? tylko prze3o?ya na jezyk prawny. W gruncie rzeczy spieraa sie bedziemy o szczegó3y, bya mo?e o tempo reform, ale nie co do zasadniczych spraw. Tutaj panuje mniej wiecej zgoda. Świadomośa tego, ?e nie wolno odsuwaa nawet o jeden miesi1c rozwi1zan kluczowych problemów jest wśród wszystkich - bez wzgledu na to czy to jest Ruch Stu, ZChN, PC, czy sama „Solidarnośa" - ogromna. Wszyscy dobrze wiemy, ?e jeśli AWS zwycie?y, to mamy sześa miesi1cy na przeg3osowanie pakietu ustaw dotycz1cego reform, o których rozmawiamy. Prezentujemy nie tylko has3a, ale program, na którym oprzea mo?na przeprowadzenie reform, a nie zaczynanie dyskusji od nowa. To bedzie w pewnym sensie rewolucja - to, czego nie uda3o sie zrobia przez siedem lat, chcielibyśmy zrobia w pó3 roku. - Czyli pozostaje nam jedynie pilnie obserwowaa to, co podczas kampanii wyborczej bedzie mówi3a AWS oraz dalszy bieg zdarzen. - Nie tylko obserwowaa! Serdecznie zapraszam wszystkich, którzy maj1 coś do powiedzenia, do prac w zespo3ach problemowych AWS. Nasze projekty reform nie mog1 sie nie udaa.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2007-04-04