|
Gazeta Lekarska Przegl±d numerów Gazety Lekarskiej Rocznik 1997 Gazety Lekarskiej Numer 1997-02 Sedzia - rzecznik
Śladem naszych publikacji Relacja sedzia-rzecznik W nawi1zaniu do artyku3u dr n. med. Erazma Barana - przewodnicz1cego Okregowego S1du Lekarskiego w Krakowie pt. „Relacja sedzia-rzecznik" opublikowanego w nr. 12/1996 r. „Gazety Lekarskiej", pozwalam sobie przes3aa kilka uwag, które - mam nadzieje - pozwol1 na pe3niejsze naświetlenie zagadnienia poruszonego w artykule. Rzecz dotyczy wypadków, gdy przy rozpatrywaniu spraw z zakresu lekarskiej odpowiedzialności zawodowej powstaje rozbie?nośa pogl1dów miedzy naczelnym a okregowym rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej co do tego czy zarzucony czyn stanowi przewinienie zawodowe, wzglednie czy zebrany w sprawie materia3 dowodowy uzasadnia skierowanie sprawy do s1du lekarskiego. Zdaniem naczelnego rzecznika w sprawach, w których istniej1 w1tpliwości co do winy lekarza, zw3aszcza zaś tych, które wywo3a3y poruszenie w środowisku lekarskim lub zosta3y nag3ośnione przez środki masowego przekazu wskazane jest, aby rozstrzygniecie podejmowa3 s1d lekarski, a nie kameralnie rzecznik odpowiedzialności zawodowej. Naczelny rzecznik, wydaj1c postanowienie o uchyleniu postanowienia okregowego rzecznika o odmowie wszczecia, wzglednie o umorzeniu postepowania wyjaśniaj1cego zaleca3 skierowanie sprawy z wnioskiem o ukaranie do s1du lekarskiego. W takich przypadkach, których by3o kilkanaście, okregowy rzecznik móg3 umieścia we wniosku o ukaranie wzmianke, ?e czyni to na polecenie naczelnego rzecznika. Po up3ywie pewnego czasu, zdaj1c sobie sprawe z sytuacji okregowych rzeczników, którzy dali wyraz swemu stanowisku w zaskar?onym i uchylonym postanowieniu, naczelny rzecznik przejmowa3 sprawy do dalszego prowadzenia we w3asnym zakresie i kierowa3 wniosek o ukaranie w swoim imieniu do okregowego s1du lekarskiego. W zwi1zku z wyst1pieniem autora artyku3u dr. Erazma Barana, który na konferencji rzeczników odpowiedzialności zawodowej i przewodnicz1cych okregowych s1dów lekarskich w Mierkach pod Olsztynem (maj 1996 r.) podda3 krytyce istniej1c1 praktyke, naczelny rzecznik odpowiedzialności zawodowej zwróci3 sie do wybitnego znawcy problematyki prawa karnego procesowego prof. dr. hab. Uniwersytetu Jagiellonskiego Stanis3awa Waltosia z prośb1 o opracowanie ekspertyzy w kwestii zakresu kompetencji naczelnego i okregowych rzeczników odpowiedzialności zawodowej. W swej opinii, z której przytaczam ni?ej obszerne fragmenty, prof. J. Waltoś podniós3, co nastepuje w kwestii wzajemnego stosunku rzeczników: „par. 26 ust. 1 oraz 28 ust. 2 rozporz1dzenia przewiduje jednak pewien stosunek podporz1dkowania. Okregowy rzecznik powinien bowiem przes3aa naczelnemu rzecznikowi odpis ka?dego postanowienia o umorzeniu postepowania wyjaśniaj1cego i naczelny rzecznik mo?e przed3u?aa okres postepowania prowadzonego przez okregowego rzecznika na dalszy okres oznaczony nie d3u?szy ni? 3 miesi1ce. Sens tych dwóch przepisów (jeden z nich wzorowany jest na art. 262 par. 2 kpk) nabiera jasności dopiero po zwróceniu uwagi na pewien problem natury ogólnej. Problemem tym - podnosi prof. Waltoś - jest kwestia jednolitości i rzetelności stosowania prawa przez rzeczników. Brak jakiejkolwiek instytucji centralnie wp3ywaj1cej na dzia3alnośa okregowych rzeczników móg3by doprowadzia do bardzo niepo?1danych zjawisk. Powsta3oby realne niebezpieczenstwo szerzenia sie protekcjonizmu, solidarności zawodowej w z3ym tego s3owa znaczeniu, lekcewa?enia interesów pokrzywdzonych itp. Temu ma przeciwdzia3aa w3aśnie m.in. instytucja naczelnego rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Tym mo?na te? wyt3umaczya obowi1zek przekazywania do wiadomości naczelnego rzecznika odpisu ka?dego postanowienia o umorzeniu postepowania wyjaśniaj1cego (par. 26 ust 2 rozporz1dzenia). Z istoty samej naczelności rzecznika wynika prawo jego do udzielania wyjaśnien, ogólnych wskazówek, przeprowadzania nawet kontroli sposobu wykonywania obowi1zków przez okregowych rzeczników i wydawania stosownych zalecen pokontrolnych. Z posi3kowego zaś odes3ania do przepisów kpk w kwestiach nieuregulowanych ustaw1 wynika prawo naczelnego rzecznika do stosowania art. 294 par. 4 i par. 2 kpk, a wiec do uchylania prawomocnych postanowien o umorzeniu postepowania wyjaśniaj1cego w razie ich niezasadności. Na pierwszy rzut oka ryzykowana by3aby próba doszukiwania sie w relacji miedzy okregowym rzecznikiem a naczelnym rzecznikiem takiego stosunku podporz1dkowania hierarchicznego, jaki zachodzi w obrebie prokuratury. Przede wszystkim nie ma tu stosunku pracy, a wiec podleg3ości podw3adnego wobec prze3o?onego. Poza tym rzecznicy maj1 nieporównanie mniejszy zakres do spe3nienia ani?eli prokuratorzy. Mo?na by zasadnie zak3adaa, ?e pominiecie w ustawie odwo3ania sie do pomocniczego stosowania przepisów o prokuraturze by3o zabiegiem z góry zamierzonym, a zatem mamy tu do czynienia z celowym luzem ustawodawczym. Jestem jednak zdania, ?e odwo3anie sie per analogiam do ustawy o prokuraturze przy określaniu istoty omawianej relacji jest uzasadnione..." Omawiaj1c uprawnienia naczelnego rzecznika w postepowaniu odwo3awczym prof. Waltoś stwierdza, ?e „mo?e on na podstawie art. 386 par. 2 kpk skierowaa wniosek o ukaranie. Nic przy tym nie stoi na przeszkodzie, aby w razie konieczności uzupe3nienia postepowania wyjaśniaj1cego w niewielkim zakresie sam takie postepowanie przeprowadzi3". Natomiast na pytanie „czy naczelny rzecznik, uchylaj1c zaskar?one postanowienie o odmowie wszczecia postepowania wyjaśniaj1cego lub o umorzeniu tego postepowania ma prawo nakazaa okregowemu rzecznikowi skierowanie wniosku o ukaranie mo?na daa tylko odpowiedź negatywn1. Powszechnie jest przyjety pogl1d - stwierdza prof. Waltoś - ?e wskazania do dalszego postepowania mog1 polegaa na określeniu sposobu, charakteru i kierunku rozstrzygniecia sprawy przez organ a quo (Z. Doda „Zaskar?enie w procesie karnym", Wyd. Prawnicze, Warszawa 1985 s. 313)." By3oby trudno w ramach artyku3u polemicznego zreferowaa wszystkie sprawy, w których wyst1pi3a rozbie?nośa stanowisk miedzy naczelnym a kilku okregowymi rzecznikami. Aby umo?liwia jednak w pewnym stopniu zorientowanie sie w charakterze sporu na tle konkretnego zdarzenia, warto zreferowaa jedn1 z tego rodzaju spraw (imiona, nazwiska stron, jak równie? czas, w którym rzecz sie toczy3a zosta3y zmienione). Stanis3aw Na3ecz i Zofia z Ostrowskich zawarli zwi1zek ma3?enski w 1982 r. Wspó3?ycie nie uk3ada3o sie dobrze. Sk3ada3o sie na to kilka przyczyn: nieudany dobór seksualny, niezgodnośa charakterów i trudności materialne. W 1983 r. urodzi3a sie córka Krystyna, dotknieta wielu schorzeniami. Nieporozumienia pog3ebia3y sie. Ma3?onkowie rozstali sie. Zofia wnios3a sprawe o alimenty, a Stanis3aw o rozwód. S1d orzek3 rozwód z winy obu stron, przyzna3 alimenty, pozostawi3 córke przy matce, zapewniaj1c ojcu kontakt z dzieckiem. Stanis3aw po up3ywie pewnego czasu wyst1pi3 do s1du metropolitalnego o uniewa?nienie ma3?enstwa. S1d zwróci3 sie do dr. n. med., psychiatry (psychologa) o wydanie opinii psychiatrycznej co do stanu psychicznego stron. Stanis3aw zg3osi3 sie na badanie. Zofia w odpowiedzi na zaproszenie napisa3a, ?e jej stan zdrowia nie budzi zastrze?en, narusza to jej godnośa osobist1. Bya mo?e pewn1 role odegra3y i wzgledy materialne. Powiadomiono j1 bowiem, ?e sama musi pokrya koszty badania psychiatrycznego, a znajdowa3a sie w trudnych warunkach materialnych. Lekarz psychiatra przed3o?y3a s1dowi obszern1 opinie psychiatryczn1, która uwzglednia3a te? aspekty psychologiczne. Opinia charakteryzuje Zofie, w oparciu o jej korespondencje z s1dem i innymi organami, jako osobe apodyktyczn1, niezrównowa?on1, zachowuj1c1 sie emocjonalnie, nie znosz1c1 sprzeciwu, trudn1 do wspó3?ycia. Zofia zakwestionowa3a prawo lekarki do wydania opinii psychiatrycznej bez przeprowadzenia osobistego badania i prawo s1du metropolitalnego do zarz1dzenia badania. W aktach jest opinia specjalisty wojewódzkiego, który uwa?a, ?e lekarka mia3a prawo wydaa opinie dla potrzeb s1du. Skar?1ca z3o?y3a za?alenie. Naczelny rzecznik zwróci3 sie do bieg3ych w osobie dyrektora Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Bieg3y stwierdzi3, ?e opinia s1dowo-psychiatryczna zosta3a wydana bez osobistego badania, a wiec niezgodnie z przyjetymi zasadami orzecznictwa psychiatrycznego. Okregowy rzecznik pozosta3 przy swoim stanowisku. Istotnym jego argumentem jest to, ?e opinia psychiatryczna zosta3a wydana jeszcze przed uchwaleniem Kodeksu Etyki Lekarskiej, który mówi, ?e wydanie zaświadczenia lekarskiego jest dozwolone jedynie na podstawie aktualnego badania lub odpowiedniej dokumentacji. Naczelny rzecznik jest zdania, ?e stanowisko okregowego rzecznika mo?e miea zastosowanie w razie pope3nienia czynu wype3niaj1cego znamiona przestepstwa w myśl zasady, ?e odpowiedzialnośa karn1 ponosi sie za pope3nienie czynu zabronionego przez ustawe obowi1zuj1c1 w czasie jego pope3nienia, zagro?onego kar1 kryminaln1. Inaczej jest, jeśli chodzi o przewinienia zawodowo-etyczne. S1 one ścigane przez organy lekarskiej odpowiedzialności zawodowej, jeśli by3y uznane za naganne przez communis opinio korporacji lekarskiej, a kodyfikacja naruszen w Kodeksie Etyki Lekarskiej ma jedynie charakter porz1dkuj1cy - uprzystepnia istniej1cy stan, u3atwia dzia3alnośa rzeczników i s1dów lekarskich. Zdaje sie nie podlegaa w1tpliwości, ?e od szeregu dziesiecioleci wydanie zaświadczenia lekarskiego, a zw3aszcza opinii s1dowo-psychiatrycznej bez uprzedniego badania osobistego, wzglednie oparcia sie na aktualnej dokumentacji lekarskiej pacjenta jest uwa?ane za naruszenie zasad deontologii lekarskiej. Znajduje to zreszt1 wyraz w art. 76 KEL, który stanowi, ?e w przypadkach nie przewidzianych w Kodeksie Etyki Lekarskiej nale?y kierowaa sie zasadami wyra?onymi w uchwa3ach w3adz zarz1du lekarskiego, w orzecznictwie s1dów lekarskich oraz dobrymi obyczajami przyjetymi przez środowisko lekarskie. prof. dr hab. med. Stanis3aw Leszczynski naczelny rzecznik odpowiedzialności zawodowej
|
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2005
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl
Data utworzenia: 2007-04-04